ING INVESTMENT MANAGEMENT

Archiwum

2010-03-11

Podsumowanie sytuacji na rynku akcji i papierów dłużnych w lutym 2010.

Rynek akcji

Robert Brzoza
Dyrektor Zespołu Analiz Instrumentów Udziałowych
ING Investment Management (Polska) S.A.

Lutowa korekta spadkowa okazała się krótkotrwała. Na rynku polskim WIG spadł o -3,4% a w dół pociągnęły go banki oraz spółki paliwowe. Lepiej zachowują się małe i średnie spółki (WIG80 +1,6%). W regionie słabo zachowuje się Grecja (spadek o -6,8%), po raz pierwszy od wielu miesięcy ostra korekta dotknęła także Turcję (spadek o -8,5%).

Mieliśmy interesujące doniesienia ze świata polityki w regionie. Wydaje się, że końca dobiegają problemy budżetowe w Grecji, chociaż wprowadzenie reform nie będzie łatwe ze względu na protesty społeczne. Ostatecznie niemieckie instytucje finansowe (nieoficjalnie) zgodziły się na zakup obligacji greckich wartych kilka miliardów euro. Pytanie tylko czy Europejski Bank Centralny tak chętnie jak dotychczas będzie przyjmował te papiery do dyskonta. Z kolei w Turcji doszło do zaognienia sytuacji na linii islamski rząd – świecka armia. Aresztowano ponad 40 osób z kręgów wojskowych, ponad 400 osobom postawiono zarzuty. Nic dziwnego, że turecka waluta osłabiła się, a inwestorzy wyprzedawali akcje.

Dane gospodarcze za oceanem dają dużo do myślenia. Po pierwsze ponownie zaczęła pogarszać się oficjalna sytuacja na rynku pracy (nieoficjalnie stopa bezrobocia była i tak dużo wyższa). Po drugie załamaniu uległa (po wygaszeniu stymulantów podatkowych) sytuacja na rynku nieruchomości (być może częściowy wpływ na to miała pogoda). Po trzecie dane na temat wysokości zebranych podatków przez poszczególne stany sugerują, że publikowane wstępnie dane na temat sprzedaży detalicznej mogą być przeszacowane. Co prawda rynki rozwinięte wciąż są w silnym trendzie wzrostowym, silniejsza od oczekiwań okazała się też gospodarka Japonii, niemniej jednak sytuacja taka wskazuje na potencjalną słabość gospodarki, która w pewnym momencie odzwierciedli się na rynku akcji. W Polsce na uwagę zasługuje słabsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna oraz mocne wskazania wskaźników wyprzedzających koniunktury.

Inwestorzy na rynkach obligacji, zdaje się, zaczęli już dyskontować scenariusz ewentualnego spowolnienia wzrostu gospodarczego. Zakupom obligacji nie przeszkodziła nawet pierwsza podwyżka FEDu o 25 punktów bazowych. Inwestorzy na rynkach akcji z kolei na razie nie przejmują się pierwszymi negatywnymi doniesieniami makro, bowiem momentum gospodarcze jest obecnie silne. Wielu zapewne doszło też do wniosku, że pierwsza tegoroczna korekta spadkowa już pewnie jest za nami.

Na rynku lokalnym będziemy zapewne zachowywać się tak jak główne parkiety globalne. Warto jednak zauważyć, że sektory takie jak finanse, które raportują wyniki ogólnie gorsze od oczekiwanych, zachowują się również gorzej od szerokiego rynku. Pewnym niepokojem napawa również fakt, że wśród spółek, które nawet pobiły prognozy analityków, przeważa bardzo ostrożny ton wypowiedzi, co do przyszłej koniunktury gospodarczej.

Reasumując, rynki najprawdopodobniej już wyszły obronną ręką z korekty spadkowej. Za oceanem zaczynają się jednak pojawiać nowe dane gospodarcze, które o ile się potwierdzą (istotne będzie zwłaszcza zachowanie się wskaźników makro po zakończeniu zimy) mogą zmienić średnioterminowy trend na giełdach.

Rynek papierów dłużnych

Krzysztof Kożuchowski
Dyrektor Zespołu Instrumentów Dłużnych
ING Investment Management (Polska) S.A.

W lutym obserwowaliśmy mniejsze niż przed miesiącem ruchy na krajowym rynku dłużnym. Z punktu widzenia sytuacji makroekonomicznej należy odnotować dobre dane z sektora przemysłowego. Dynamika wzrostu produkcji przemysłowej w ujęciu rocznym wyniosła 8,5%. Obserwujemy rewizje prognoz dotyczących wzrostu PKB w Polsce. Nową projekcję opublikował w lutym NBP. Zakłada ona wzrost gospodarczy w najbliższych latach na poziomie około 3%. Również Komisja Europejska podniosła swoją prognozę wzrostu PKB Polski w 2010 roku z 1,8% do 2,6%. Podobnie zachowują się analitycy banków komercyjnych, którzy podnoszą swoje prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na 2010 rok.

Paradoksalnie są to dobre wiadomości dla posiadaczy obligacji. Teoretycznie szybsze tempo rozwoju powoduje konieczność podwyższania stóp procentowych. Wydaje się jednak, że dynamika wzrostu na poziomie 3% nie jest silnym argumentem za zaostrzeniem polityki pieniężnej, szczególnie w obecnej sytuacji, kiedy nie wiadomo jeszcze jak trwałe jest to odbicie, bezrobocie wynosi prawie 13% i gospodarka Unii Europejskiej wciąż kuleje. Z drugiej strony szybszy wzrost gospodarczy spowoduje wzrost wpływów do budżetu. To oznacza mniejsze potrzeby pożyczkowe budżetu państwa, a w konsekwencji mniejszą podaż obligacji na rynku pierwotnym. A właśnie szybko rosnący poziom deficytu publicznego a co za tym idzie coraz większe potrzeby pożyczkowe były głównym czynnikiem ryzyka dla posiadaczy obligacji skarbowych.

Popyt na obligacje skarbowe jest wciąż duży. Ministerstwo Finansów (MF) nie ma problemu z plasowaniem dużych emisji na rynku pierwotnym. Na koniec lutego zostało zrealizowane 27% potrzeb pożyczkowych na ten rok. Pozwala to wnioskować, że dynamika podaży prawdopodobnie zmniejszy się w kolejnych miesiącach, pomagając tym samym notowaniom obligacji na rynku wtórnym.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) w kompletnym, nowym składzie pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Nie zmieniło się również nieformalne nastawienie w polityce pieniężnej. Spadek stopy inflacji w najbliższych miesiącach pod wpływem efektów bazowych może wydłużyć okres oczekiwania członków RPP przed zmianą kierunku polityki monetarnej. Według ostatnich prognoz MF inflacja spadła z 3,6% w styczniu do około 3% w lutym.

Na drodze do znacznego umocnienia polskich obligacji skarbowych stoi niepokój związany z sytuacją na południu Europy. Problemy Grecji są wciąż dalekie od rozwiązania, choć ateński rząd przedstawił niedawno nowy program redukcji deficytu budżetowego, który ma dać państwu 4,8 mld euro oszczędności. Udzielenie pomocy dla Grecji to delikatna sprawa dla państw strefy euro. Należy mieć nadzieję, że obecny kryzys wzmoże dyscyplinę w zakresie polityki fiskalnej. Nie powinno być już tak, że zły przykład płynie z największych krajów strefy euro, które z dużym lekceważeniem podchodziły do wymogu ograniczania deficytu poniżej 3% PKB.

W ujęciu miesięcznym rentowności obligacji skarbowych spadły, z tym, że spadek nie był już tak wyraźny jak w styczniu. Rentowność obligacji 2-letnich (OK0112) spadła zaledwie o 1 punkt bazowy z 4,64% do 4,63%, obligacji 5-letnich (PS0415) o 10 pb z 5,58% do 5,48%. Spadła również rentowność obligacji 10-letnich (DS1019) o 5 pb z 6,09% do 6,04%. W 2010 roku oczekujemy dalszego wypłaszczania krzywej rentowności. Długi koniec krzywej powinien opadać w miarę napływających pozytywnych danych odnośnie sytuacji fiskalnej. Obligacje z krótszymi terminami wykupu będą pod presją zbliżających się podwyżek stóp procentowych.

Kontynuacja spadku rentowności przełożyła się na dobre wyniki naszych funduszy obligacji. Wartość jednostek uczestnictwa wzrosła od początku roku o 2,03% dla funduszu ING FIO Obligacji i 2,10% dla ING Subfunduszu Obligacji Plus.

Share |

WWW.INGIM.COM