Archiwum
Nerwowa końcówka tygodnia po decyzji FED.
FED podwyższył na czwartkowym posiedzeniu stopę dyskontową z 0,5% do 0,75%. Stopa ta służy do określenia krótkoterminowego kosztu kredytu, jaki FED udostępnia bankom w celach poprawy płynności. Ponadto okres preferencyjnych pożyczek uległ skróceniu z 90 do 28 dni. Sama podwyżka stopy dyskontowej nie ma większego znaczenia, gdyż nie jest to instrument szeroko wykorzystywany w praktyce. Chodzi raczej o pierwszy realny sygnał wysłany na rynek przez Rezerwę Federalną o możliwości zacieśniania polityki monetarnej w najbliższym okresie. Warto zauważyć, że po ogłoszeniu decyzji najbardziej ucierpiały rynki w Azji (Hang Seng spadło o 2,6%, a Nikkei obniżył się o 2,1%). Indeksy na zachodzie Europy oraz w USA przyjęły tę wiadomość z umiarkowanym spokojem. Zaistniałą sytuację można tłumaczyć znacznym zaangażowaniem się Chin oraz Japonii w finansowanie zadłużonych po uszy Stanów Zjednoczonych. |
Z ciekawostek, które ujrzały światło dzienne w ubiegłym tygodniu warto wspomnieć o spekulacjach prasowych na temat planowanego przez rząd Niemiec pakietu ratunkowego dla Grecji w wysokości 20-25 mld euro. Pożyczka w takiej wysokości pozwoliłaby Grekom zrolować długi, które zapadają w najbliższych trzech miesiącach, a jednocześnie zmniejszyć ryzyko kredytowe niemieckich banków będących znacznymi wierzycielami Grecji. |
W Polsce rynek akcji zachowywał się słabiej niż rynki w USA czy na zachodzie Europy. Indeks WIG w minionym tygodniu wzrósł o 1,89%. Jedną z przyczyn było to, że w czwartek polski rynek jako nieliczny w Europie spadł o 0,78% po wspomnianej powyżej podwyżce stóp przez FED. Najlepiej zachowały się spółki z sektora usług medialnych - wzrost o prawie 10%, natomiast najgorzej wypadły spółki telekomunikacyjne – niespełna 1,5% spadek. |
Z danym makroekonomicznych kluczową publikacją w zeszłym tygodniu w Polsce była dynamika produkcji przemysłowej w styczniu. Wzrost produkcji okazał się, pomimo ciężkich warunków atmosferycznych, dużo mocniejszy od oczekiwań analityków (8,5% vs. 6,2%), a po uwzględnieniu czynników sezonowych dynamika wyniosła aż o 11,1%. Tak dobre dane pozwalają liczyć na 3% dynamiką PKB w pierwszym kwartale 2010 r. |
|
Bartłomiej Chyłek |
